Menu

Kursy internetowe

Forum Forum Akademii Ortograffiti

Jak pomóc dziecku z dysleksją?

Temat: Opinia o uczniu

Autor Wiadomość
Joanna Karasek

postów: 4

Czy nauczyciel języka polskiego ma obowiązek pisania opinii o uczniu, kierując go do poradni? Moje pytanie bierze się stąd, że nie chciałabym osobom badajacym dziecko niczego sugerować. Nie jestem specjalistą i mogę się mylić, dlatego mam opory.

Danuta Begierska

postów: 33

U nas w szkole od lat jest normą,że każdy polonista pisze opinię o uczniu do  PPP,jesli nawet jakieś nasze spostrzeżenie okazałoby się tochę  nietrafione,to przecież i tak przyświecały nam  dobre intencje.Wysyłamy uczniów do poradni,aby mu pomóchappy specjaliści mają jedynie nasze sugestie.

Kamila Kubiak

postów: 1

Dla mnie jest rzeczą oczywistą, że nauczyciel pisze opnię o uczniu przed badaniem w PPP. Każda informacja o uczniu jest bardzo ważna dla przygotowania jak najpełniejszej diagnozy. Pomagamy paniom z PPP, a one pomagają nam, a wszystko po to, aby pomóc uczniowi.Smile

Mirosława Meyer

postów: 47

Jestem polonistką i pisanie opinii do PP-P stało się moją powinnością. Pomijam całą procedurę na trasie: szkoła - rodzic - dziecko - nauczyciel. Po prostu zauważałam problemy dziecka, zgłaszałam pani pedagog, że należałoby skierować danego ucznia na badanie. Pani wtedy wzywała rodzica, przedstawiła mu, co i jak. Wypełniłam kartę, potem dopisali się inni nauczyciele, np. z matematyki. Po jakimś czasie rodzic przynosił Opinię, Zalecenia Poradni zostały dołączone do Dziennika Lekcyjnego, do wiadomości nauczycieli. No cóż, zdarzało się, że Opinia zawierała moje spostrzeżeniaEmbarassed.                                                                              Ale to nic, ważne, że mogłam przeforsować u rodziców zasadność przebadania dziecka w PP-P. I to był mój sukces, bo... "wyszła" w VI klasie trojgu bardzo dobrym uczniom dysleksja. Opory rodziców? Sami byli dyslektykami, ale...to były inne czasy.

Krystyna Brzóskiewicz

postów: 5


 Zawsze miałam mieszane uczucia, gdy proszona byłam o opinię o uczniu do PPP. Dlatego podzielam obawy koleżanki Joanny i Agaty. Jest to niezbyt komfortowa sytuacja dla nas, tym bardziej że często jesteśmy o to proszone w przerwach między lekcjami, w pośpiechu, zresztą ostatnie rozporządzenie o pomocy uczniom, pojmuję też jako "wyręczanie" się nami nauczycielami przez poradnię. Moim zdaniem, to nie my mamy odciążać poradnie, lecz poradnie powinny bliżej poznać codzienność szkoły i przybliżyć swoje wymagania do rzeczywistości szkolnej. To poradnie powinny być bliżej szkół. To wszystko jest postawione na głowie! N-l mając w klasie ok. 25 osób ma indywidualizowac, sadzać blisko siebie dzieci, które często uniemożliwiają pracę,, wypisywać masę dokumentacji... Ciekawe, czym jeszczenas MEN obciąży?! Nie wiem też, skąd te ciągłe kolejki, przecież te badania nie wymagają aż tak wytężonej pracy i czasu. Zgadzam się co do tego, że zeszyty i sprawdziany, czy też prace plastyczne ucznia powinny wystarczyć. Przecież rodzic powinien wiedzieć także, jak uczeń zachowuje się w domu i w szkole. Nie jestem psychologiem i niech każdy robi to, na czym się zna. Nie cierpię "spychologii" i pomieszania kompetencji. Nie dajmy z siebie robić wielbłądów...


 


Moim zdaniem prośba PPP skierowana do nauczyciela o wydanie opinii o uczniu ma swoje uzasadnienie. Uczeń na badaniu w poradni jest tylko przez kilka godzin i pracuje w zupelnie innych warunkach niż w szkole. Stąd też tak ważne są informacje o jego funkcjonowaniu w szkole, a kto lepiej niż nauczyciel prowadzący potrafi coś na ten temat powiedzieć. Poza tym nauczyciel ma możliwość obserwacji ucznia przez 2-3 lata , zauważa więc postepy lub ich brak. Analizuje róże prace i wypowiedzi ucznia - co stanowi cenny materiał wzbogacający diagnozę w poradni. To nie jest wyręczanie ,ale raczej współpraca. Na napisanie opinii nauczyciel powinien mieć czas. Pospiech nie jest wskazany. Dla pracowników poradni cennym źródłem informacji o dziecku są nauczyciele i rodzice. Stąd też istotne jest ,aby zebrać jak najwięcej widomości o dziecku z jednej i z drugiej strony, bo jak wiadomo nie zawsze są one zbieżne. 


Z tego co sie orientuje badania w poradni przeprowadzane są zgodnie z kolejnością zgłoszeń. Często jest tak , że procesu dydaktycznego nie można zakonczyć jednego i wyznacza się dodatkowy termin badania. Podobnie postepuje się , kiedy dziecko nie jest w stanie sprostać badaniu pedagogicznemu, psychologicznemu i logopedycznemu. Dziecko badane w poradni musi pracować w optymalnych warunkach, aby mogło ujawnić swoje rzeczywiste możliwości.


Myślę, że pracownicy poradni nie mają na celu wykorzystywania nauczycieli i nie mają też wpływu na brzmienie rozporządzeń wydawanych przez MEN.



 

Danuta Krawczyk

postów: 11

 Zawsze miałam mieszane uczucia, gdy proszona byłam o opinię o uczniu do PPP. Dlatego podzielam obawy koleżanki Joanny i Agaty. Jest to niezbyt komfortowa sytuacja dla nas, tym bardziej że często jesteśmy o to proszone w przerwach między lekcjami, w pośpiechu, zresztą ostatnie rozporządzenie o pomocy uczniom, pojmuję też jako "wyręczanie" się nami nauczycielami przez poradnię. Moim zdaniem, to nie my mamy odciążać poradnie, lecz poradnie powinny bliżej poznać codzienność szkoły i przybliżyć swoje wymagania do rzeczywistości szkolnej. To poradnie powinny być bliżej szkół. To wszystko jest postawione na głowie! N-l mając w klasie ok. 25 osób ma indywidualizowac, sadzać blisko siebie dzieci, które często uniemożliwiają pracę,, wypisywać masę dokumentacji... Ciekawe, czym jeszczenas MEN obciąży?! Nie wiem też, skąd te ciągłe kolejki, przecież te badania nie wymagają aż tak wytężonej pracy i czasu. Zgadzam się co do tego, że zeszyty i sprawdziany, czy też prace plastyczne ucznia powinny wystarczyć. Przecież rodzic powinien wiedzieć także, jak uczeń zachowuje się w domu i w szkole. Nie jestem psychologiem i niech każdy robi to, na czym się zna. Nie cierpię "spychologii" i pomieszania kompetencji. Nie dajmy z siebie robić wielbłądów...

Anna Krupa

postów: 4


Tak się składa, że sporo dzieci w mojej klasie przejawia nieharmonijny rozwój w zakresie różnych funkcji. Już w klasie pierwszej rozmawiałam z pewnymi rodzicami. sugerując wizytę w poradni i niestety sa problemy. Ciężko pracując, doszliśmy do klasy trzeciej, ale obawiam się, że podczas testów kończących nikt nie będzie opierał się na mojej wiedzy o dziecku, o ile nie posiada ono opinii z PPP.

A co ma zrobic nauczyciel jeśli PPP przez trzy lata edukacji wczesnoszkolnej odmawia przebadania uczniów, tłumacząc , że obserwacje i diagnozy przeprowadzone prze nauczyciela są wskazówką w jakim kierunku należy z uczniem pracować? ( Podobno jest bardzo dużo piątoklasistów czekających na badania dotyczące już dysleksji, a nie tylko "ryzyka").






Pani Anno
Badania w poradni przeprowadzane są na wniosek rodziców lub opiekunów prawnych. Nie praktykuje się diagnozowania całych klas. Natomiast jeśli Pani dostrzega potrzebę badania danego ucznia w poradni , proszę porozmawiać z rodzicami i zasugerować złożenie odpowiedniego wniosku w PPP.
Poradnia nie może odmówić badania z powodu dużej liczby oczekujących.
Pozdrawiam


 









Czy nauczyciel języka polskiego ma obowiązek pisania opinii o uczniu, kierując go do poradni? Moje pytanie bierze się stąd, że nie chciałabym osobom badajacym dziecko niczego sugerować. Nie jestem specjalistą i mogę się mylić, dlatego mam opory.






 






 



 

Krystyna Brzóskiewicz

postów: 5


A co ma zrobic nauczyciel jeśli PPP przez trzy lata edukacji wczesnoszkolnej odmawia przebadania uczniów, tłumacząc , że obserwacje i diagnozy przeprowadzone prze nauczyciela są wskazówką w jakim kierunku należy z uczniem pracować? ( Podobno jest bardzo dużo piątoklasistów czekających na badania dotyczące już dysleksji, a nie tylko "ryzyka").




Pani Anno
Badania w poradni przeprowadzane są na wniosek rodziców lub opiekunów prawnych. Nie praktykuje się diagnozowania całych klas. Natomiast jeśli Pani dostrzega potrzebę badania danego ucznia w poradni , proszę porozmawiać z rodzicami i zasugerować złożenie odpowiedniego wniosku w PPP.
Poradnia nie może odmówić badania z powodu dużej liczby oczekujących.
Pozdrawiam

 






Czy nauczyciel języka polskiego ma obowiązek pisania opinii o uczniu, kierując go do poradni? Moje pytanie bierze się stąd, że nie chciałabym osobom badajacym dziecko niczego sugerować. Nie jestem specjalistą i mogę się mylić, dlatego mam opory.




 



 

Anna Krupa

postów: 4

A co ma zrobic nauczyciel jeśli PPP przez trzy lata edukacji wczesnoszkolnej odmawia przebadania uczniów, tłumacząc , że obserwacje i diagnozy przeprowadzone prze nauczyciela są wskazówką w jakim kierunku należy z uczniem pracować? ( Podobno jest bardzo dużo piątoklasistów czekających na badania dotyczące już dysleksji, a nie tylko "ryzyka").



 



Czy nauczyciel języka polskiego ma obowiązek pisania opinii o uczniu, kierując go do poradni? Moje pytanie bierze się stąd, że nie chciałabym osobom badajacym dziecko niczego sugerować. Nie jestem specjalistą i mogę się mylić, dlatego mam opory.


 

Zmodyfikowany: Sobota, 3 Listopad 2012 23:32:59 - Anna Krupa

Krystyna Brzóskiewicz

postów: 5


Czy nauczyciel języka polskiego ma obowiązek pisania opinii o uczniu, kierując go do poradni? Moje pytanie bierze się stąd, że nie chciałabym osobom badajacym dziecko niczego sugerować. Nie jestem specjalistą i mogę się mylić, dlatego mam opory.



Nauczyciel nie może skierować ucznia na badania do poradni. Diagnoza przeprowadzana jest na wniosek rodziców lub opiekunów prawnych. Nauczyciel może, a nawet powienien zasugerować taką wizytę, jeśli zauważa u dziecka globalne lub wybiórcze trudności w opanowywaniu treści programowych. W przypadku uczniów diagnozowanych w kierunku specyficznych trudności w nauce, pracownicy poradni proszą o dostarczenie: opinii nauczyciela polonisty, zeszytów przedmiotowych( im klasa młodsza tym lepiej) i prac pisemnych ucznia. Jeżeli dziecko uczestniczyło w zajęciach kompensacyjno-wyrównawczych, to proszą też o opinię nauczyciela-terapeuty. Im więcej informacji o dziecku i jego funkcjonowaniu , tym  trafniejsza będzie diagnoza i bogatsza oferta konkretnych działań postdiagnostycznych. Ostateczną diagnozę postawią specjaliści z poradni. Dla wielu z nich uwagi nauczycieli są niezywkle cenne.

Bożena Kołodziej

postów: 11


Pani Joanno, na badania w PPP rodzic musi wyrazić zgodę. Przeprowadzenie badań na wniosek nauczyciela bez zgody rodziców jest niezgodne z prawem.


Aby uniknąć własnych spostrzeżeń w drodze zwrotnej (opinia PPP), należy wskazać tylko obszary, w których dziecko ma problem. Ująć ogólnikowo. Resztą zajmie się poradnia.


Joanna Kleina

postów: 11

Wydaje mi się,że nauczyciel może skierować dziecko do poradni nawet jeżeli rodzic nie wyrazi zgody. Nauczyciel uczący dziecko powinien wiedziec jak ma współpracować z uczniem, aby osiągało pozytywne wyniki. To przecież nauczyciel obserwując dziecko widzi braki i mankamenty ucznia. Lepiej jednak współpracuje się z uczniem jeżeli rodzic jest przychylnie nastawiony do szkoły i rozumie,że szkoła chce pomóc dziecku.

Lucyna Lasota

postów: 2

Z moich obserwacji wynika, iż nauczyciel języka polskiego bardzo często jest pierwszą osobą, która posyła dziecko do PPP, by wyeliminować ryzyko dysleksji.

Zmodyfikowany: Piątek, 5 Październik 2012 11:04:14 - Lucyna Lasota

Eugenia Matejewska

postów: 9

Kto, jak nie nauczyciel na bieżąco prowadzący obserwację swojego ucznia jest w stanie dostarczyć najwięcej informacji o nim. W większości rodzice nawet nie wiedzą o istnieniu poradnii p-p, a tym bardziej o profilu jej działalności. Stąd zadanie dla uczącego nauczyciela,aby ten dostrzegając niepokojące objawy opisał je rzetelnie dostarczając jednocześnie tego dowody w postaci prac pisemnych i wytworów dziecka do poradni. Jest jeden warunek - musi uzyskać zgodę rodziców na przebadanie dziecka w poradni lub oświadczenie (na piśmie),że rodzic nie wyraża zgody.

Alina Wesołowska

postów: 5

Zgodnie z przepisami dziecko badane jest w ppp na pisemny wniosek rodzica. Rodzic do wniosku może dołączyć dokumentację uzasadniającą jego wniosek - w tym opinię nauczyciela. Dla diagnosty, jak już piszecie wyżej, są to dodatkowe, cenne informacje o dziecku. Tym bardziej, iż czasami (na szczęście rzadko) bywa tak, że rodzic w ppp twierdzi, że nie ma "zielonego" pojęcia, co szkoła chce od jego dziecka.

Anna Hańczuk

postów: 12

Zgadzam się z koleżankami, my również dołączamy zeszyty uczniów, bądź wypracowania pisemne. Materiały te ułatwiają pracownikom poradni diagnozowanie uczniów.

Barbara Ćwikła

postów: 23

Jestem nauczycielem terapeutą i prowadzę zajęcia zespołu korekcyjno - kompensacyjnego. Ostatnio matka jednego ucznia uczestniczącego w tych zajęciach poprosiła o opinię o dziecku potrzebną do Poradni na badania. Muszę napisać taką opinię? Jakie informacje powinnam w niej zamieścić? Pozdrawiam

Marta Skrzypczak-Wojtanek

postów: 8

W mojej szkole polonista wypełnia arkusz autorstwa J. Mickiewicz, dołącza dysktanda, wentualnie prace czy kserokopie kilku stron zeszytu. Ja często  dołączam także swoją opinię, jako polonisty. Niestety nie mam informacji zwrotnej z poradni czy jest ona pomocna. A szkoda, przydałaby się....

Agata Majkowska

postów: 7


Czy nauczyciel języka polskiego ma obowiązek pisania opinii o uczniu, kierując go do poradni? Moje pytanie bierze się stąd, że nie chciałabym osobom badajacym dziecko niczego sugerować. Nie jestem specjalistą i mogę się mylić, dlatego mam opory.



bardzo często się zdarzało, że moje spostrzezenia o uczniu, ujęte były pózniej w opinii z poradni,

Iwona Mierzejewska

postów: 58

Zgadzam się z koleżanką.My dopisujemy jeszcze na jakie zajęcia dodatkowe uczęszcza uczeń/np.wyrównawcze, kompensacyjno-korekcyjne/.

Zmodyfikowany: Piątek, 25 Listopad 2011 12:34:35 - Iwona Mierzejewska

Aby uczestniczyć w dyskusjach na forum należy być zalogowanym. Możesz się zalogować tutaj.