Menu

Kursy internetowe

Rodzaj rzeczownika w liczbie mnogiej

Dziękuję wszystkim, którzy zechcieli podzielić się propozycjami tematów wpisów na moim blogu. Będę z nich sukcesywnie korzystała.

            Pani Jolanta prosiła o wyjaśnienia dotyczące rodzaju rzeczownika w liczbie mnogiej. Jej  pytanie wynikało  z analizy podręczników do języka polskiego dla klasy czwartej dostosowanych do nowej podstawy programowej. W ośmiu znalazła informacje, że rzeczownik może mieć rodzaj męski, żeński lub nijaki, zarówno w liczbie pojedynczej, jak i w mnogiej. W jednym podręczniku przeczytała, że w liczbie pojedynczej rzeczownik ma rodzaj męski, żeński lub nijaki, a w liczbie mnogiej – męskoosobowy lub niemęskoosobowy.

            Najprostsza odpowiedź brzmi, że oba rozwiązania mają swoje uzasadnienie. Oczywiście stwierdzenie to wymaga wyjaśnienia.

            Rzeczownik ma określony rodzaj, a inne części mowy (takie jak przymiotniki, liczebniki, niektóre zaimki i czasowniki) odmieniają się przez rodzaj. Stwierdzenie, że rzeczownik ma rodzaj, oznacza, że wymaga on rodzaju od wyrazów zależnych od siebie składniowo. Jeśli w wyrażeniu dziewczyna śpiewała zamienimy wyraz dziewczyna na wyraz kobieta, to forma czasownika się nie zmieni. Oznacza to, że wyrazy dziewczyna i kobieta mają ten sam rodzaj gramatyczny. Jeśli jednak wyraz dziewczyna zamienimy na wyraz chłopak, to okaże się, że musimy zmienić także formę czasownika (chłopak śpiewał). Wiąże się to z tym, że wyrazy dziewczyna i chłopak mają różny rodzaj gramatyczny.

            Podział rzeczownika na grupy jednolite pod względem rodzaju opiera się na ustaleniu, ile jest grup mających jednakowe wymagania składniowe w stosunku do wyrazów odmiennych przez rodzaj. Klasyfikacja rodzajowa rzeczowników prowadzona jest w różnych celach, z różnym stopniem dokładności i na podstawie różnych kryteriów, stąd w różnych opracowaniach można spotkać się z wyodrębnieniem różnej liczby rodzajów (od trzech do... dziewięciu).

            W tradycyjnej gramatyce szkolnej wyróżnia się trzy rodzaje rzeczownika: męski, żeński i nijaki. Robi się to na podstawie tylko jednej jego formy: mianownika liczby pojedynczej, najczęściej w podręcznikach szkolnych łączonego z zaimkami ten, ta, to. W tym ujęciu jest ten chłopak, ta dziewczyna i to niemowlę, a kot i dom mają ten sam rodzaj gramatyczny co chłopak.  Bliższe przyjrzenie się innym formom rzeczownika (przede wszystkim – oprócz M. lp. – biernikowi obu liczb) sprawia, że zaczyna się dostrzegać różnice rodzajowe między poszczególnymi wyrazami. Proszę porównać:

1)      To jest ten chłopak. Widzę tego chłopaka. Widzę dwóch innych panów.

2)      To jest ten kot. Widzę tego słonia. Widzę dwa inne koty.

3)      To jest ten dom. Widzę ten dom. Widzę dwa inne domy.

Takie zestawienie prowadzi do wyodrębnienia w tradycyjnym rodzaju męskim trzech grup: rodzaju męskoosobowego (np. chłopak), rodzaju męskożywotnego (np. kot) oraz rodzaju męskonieżywotnego (np. dom).

            W szkole wśród tych części mowy, które przez rodzaj się odmieniają, wyodrębnia się w liczbie pojedynczej trzy rodzaje (mały chłopak, mała dziewczyna, małe niemowlę), ale w liczbie mnogiej – dwa: męskoosobowy oraz niemęskoosobowy (mali chłopcy, małe dziewczyny i niemowlęta). Skutkiem tego wyrażenia składające się z rzeczownika i przymiotnika interpretuje się w sposób następujący:

1)      mały (r. męski) chłopiec (r. męski)

2)      mały (r. męski) kot (r. męski)

3)      mały (r. męski) dom (r. męski)

4)      mali (r. męskoosobowy) chłopcy (r. męski)

5)      małe (r. niemęskoosobowy) koty (r. męski)

6)      małe (r. niemęskoosobowy) domy (r. męski)

             Zwróćmy uwagę, że zgodnie z tradycyjną terminologią składniową formy rzeczowników i przymiotników tworzą tzw. związek zgody, czyli przybierają te same wartości przypadka, liczby i rodzaju, więc wyróżnianie innego zbioru wartości kategorii rodzaju dla rzeczowników i innego dla przymiotników raczej nie jest wskazane. Z tego względu można zrozumieć, dlaczego w niektórych podręcznikach również rzeczownikom przypisuje się po dwa rodzaje, odrębnie dla każdej liczby (np. chłopiec – rodzaj męski, chłopcy – rodzaj męskoosobowy).

            Jeśli w liczbie pojedynczej wyodrębnia się pięć rodzajów rzeczownika, to wystarczy stwierdzić, że w liczbie mnogiej tylko rzeczowniki rodzaju męskoosobowego mają inne wymagania niż pozostałe (czyli te, które nazywa się czasami, mając na myśli wymagania form liczny mnogiej, rzeczownikami niemęskoosobowymi). Jeśli jednak wyodrębnia się tylko trzy rodzaje w liczbie pojedynczej, to w pewnych kontekstach powstaje problem. Okazuje się, że pewne rzeczowniki rodzaju męskiego w liczbie mnogiej zachowują się „niemęsko”, por.

1)      Widzę tych małych chłopców.

2)      Widzę te małe koty / domy / dziewczyny / niemowlęta.

            Jak Państwo widzicie, rodzaj rzeczownika to bardzo kłopotliwy temat, a sposób jego potraktowania zależy od stopnia dokładności opisu. Jeśli zależy nam na samych pojęciach, to wystarczą trzy rodzaje gramatyczne dla obu liczb rzeczownika, jeśli jednak chcemy pokazać pewne mechanizmy językowe, trzy rodzaje okażą się niewystarczające. Czytelników bardziej zainteresowanych omawianym tematem odsyłam do „Słownika gramatyki języka polskiego” pod red. W. Gruszczyńskiego i J. Bralczyka, w którym te (i inne kwestie gramatyczne) zostały bardzo przystępnie omówione i poparte licznymi przykładami.

Komentarze (2)

Zaloguj się aby dodać komentarz

No, tak... jest to problem, ale przy rzeczowniku: chłopiec - (B. tego małego chłopca, tych małych chłopców) - chłopak ale te... chłopaki? jak mówi Mikołajek: "Chłopaki i tak wolałyby być z nami tutaj, nawet bez kina!"
Ta nasza gramatyka..., najbezpieczniej zajrzeć do podanego wyżej Słownika i dobrze, po to wszak został napisany. Nie jestem alfą i omegą, więc zachęcam uczniów do korzystania ze źródeł. Skoro Tolkien zarzucił naukę j. polskiego z powodu zawiłości gramatycznych, więc?
Dziekuję za ten językowy blog i serdecznie pozdrawiam.

Mirosława Meyer

Dziękuję za obszerne wyjaśnienia dotyczące rodzajów rzeczownika. Bardzo się cieszę, że jest taki blog i można podzielić się swoimi wątpliwościami. Pozdrawiam.

Jolanta Wasilak

Okiem językoznawcy. Blog dr hab. Elżbiety Awramiuk

Z wykształcenia jestem językoznawcą polonistycznym. Swoje życie zawodowe związałam z Uniwersytetem w Białymstoku, gdzie obecnie pracuję na stanowisku profesora w Zakładzie Współczesnego Języka Polskiego na Wydziale Filologicznym. Jestem członkiem Polskiego Towarzystwa Językoznawczego, międzynarodowego stowarzyszenia International Association for the Improvement of Mother Tongue Education (IAIMTE), a także zespołów redakcyjnych dwóch czasopism: L1 – Educational Studies in Language and Literature oraz Białostockie Archiwum Językowe. Mimo pracy na uczelni miałam okazję poznać życie polskiej szkoły z wielu perspektyw. W latach 90. pracowałam jako polonistka w szkole średniej (wspominam ten okres jako fenomenalne doświadczenie zawodowe i osobiste), a potem wiele lat współpracowałam z białostockimi szkołami jako metodyk wprowadzający studentów w tajniki pracy nauczyciela polonisty. Poznawałam też szkołę z perspektywy rodzica dwojga dzieci. Moje zainteresowania naukowe dotyczą kształcenia językowego, lingwistycznych podstaw nauki czytania i pisania oraz fonologii i ortografii współczesnego języka polskiego. Wokół tych zagadnień będą koncentrowały się moje wpisy. Liczę, że kontakt z nauczycielami pozwoli mi skonfrontować mój punkt widzenia z ujęciem praktyków, a przy okazji – czego bardzo bym sobie życzyła – odnaleźć nowe interesujące obszary badawcze, interesujące także z tego powodu, że wypływające z realnych potrzeb ludzi zajmujących się edukacją. Gorąco zapraszam do lektury i wymiany poglądów.