Zaloguj się

Menu

Kursy internetowe

Jak pracować w domu: garść praktycznych (???) wskazówek dla rodziców dzieci z dysleksją.

Zostałem niedawno pomocnikiem w pewnym intrygującym projekcie naukowym. Ma on charakter tak zwanych badań podstawowych, w których chodzi o lepsze zrozumienie mechanizmów dysleksji. Dzieci z diagnozą dysleksji (uczniow klas IV-VI) podzielono na dwie grupy. Każda bierze udział w innej, eksperymentalnej terapii – jedna grupa ćwiczy świadomość fonologiczną, a druga wybrane procesy uwagi.  Chcemy sprawdzić, czy w skutek terapii poprawiają się trenowane funkcje poznawcze a – za nimi - umiejętności czytania. W ten właśnie sposób szukamy słabych punktów, które mogą być przyczyną dysleksji. Wojskowi nazwaliby to „rozpoznaniem walką”.

Projekt trwa, właśnie zakończyła się pierwsza tura terapeutycznych sesji, mierzymy postępy uczestników.

Nauka nauką, ale niektórzy rodzice nie chcą tak po prostu czekać na wyniki naszych badań. Choć mają nadzieję, iż nasze eksperymentalne terapie będą skuteczne dla ich pociech, to chcą też pracować z dziećmi w domu. I chwała im za to! I proszą o wskazówki, jak to zrobić dobrze…

Tutaj moje projektowe koleżanki namaściły mnie na „eksperta od praktyki”, który w jednym zwięzłym dokumencie spisze wskazówki, o które proszą rodzice. Było mi miło, ale też czułem się niezręcznie. Bo – nie będę ukrywał – własne praktyczne doświadczenia pracy z dziećmi z dysleksją mam niewielkie. To, co wiem, wiem głównie z lektur i rozmów z doświadczonymi praktykami, a także jedną czy dwiema dorosłymi osobami z dysleksją, chętnymi, aby opowiedzieć o tym, co dla nich było pomocne.

Cóż… siadłem, pomyślałem, spisałem. Koleżanki naniosły garść poprawek. Powstały dokument, który będziemy przekazywać rodzicom kopiuję poniżej. I czekam BARDZO na informację zwrotną od Was. Co w tym, co czytacie, wydaje się wam ciekawe i obiecujące? Co już wypróbowaliście? Z jakim skutkiem? Co budzi wątpliwość lub sprzeciw? Co jest niejasne?

Może wspólnie uda się nam wypracować nową, lepszą wersję?

 

***

 

Drogi Rodzicu !

W ciągu ostatnich kilku tygodni wielu z Was pytało o skuteczne sposoby wspierania Waszych dzieci w nauce czytania i pisania. To trudne pytania, bo potrzeby i trudności każdego dziecka są nieco inne, każde dziecko ma też odmienne talenty i zainteresowania. Nie ma jednego, uniwersalnego przepisu na pokonanie dysleksji. Pokusiliśmy się jednak o sformułowanie paru ogólnych sugestii które – jak sądzimy – powinny być pomocne dla większości dzieci. Oto one:

 

  • Pomyśl o nauce czytania i pisania jak o nauce tańca. Aby zostać dobrym tancerzem nie wystarczy zrozumieć, o co w tańcu chodzi. Nawet zapamiętanie sekwencji kroków to jeszcze za mało.  Trzeba tę sekwencję zautomatyzować, aby stała się naszą drugą naturą, abyśmy mogli tańczyć, nie myśląc wcale o stawianych krokach. Niektórym przychodzi to łatwo, innym trudniej. Podobnie jest z czytaniem i pisaniem. Dobrze czytać i pisać oznacza robić to automatycznie: bezbłędnie, szybko, bez wysiłku. Dzieciom z dysleksją trudniej przychodzi automatyzacja czynności odczytywania i zapisywania wyrazów. Co nie znaczy, że nigdy tej automatyzacji nie osiągną! Po prostu potrzebują dużo więcej treningu – i dobrych nauczycieli, którzy ich przez ten mozolny trening umiejętnie poprowadzą.

 

  • W trudnych chwilach pamiętaj, że pokonywanie dysleksji to długi marsz, a nie sprint. Nieraz może Cię frustrować to, jak wolne są postępy Twego dziecka w czytaniu, albo to, że po raz setny popełnia ten sam ortograficzny błąd, choć przed sekundą widziało poprawny wzorzec. W chwili frustracji pamiętaj: to, co łatwe dla Ciebie jest naprawdę bardzo trudne dla Twojego dziecka. Nie każdy szybko i łatwo zostaje tancerzem, nie każdy szybko i łatwo uczy się czytać i pisać. Chwal swoje dziecko za każdy uczciwie podjęty wysiłek – nawet jeśli jego efekty wydają Ci się niewielkie. Z czasem zobaczysz postępy.

 

  • Praktyka czyni mistrza. Także w przypadku czytania i pisania. A zwłaszcza w przypadku osób z dysleksją, które tej praktyki potrzebują po prostu więcej. Wszystko, co sprawi, że Twoje dziecko chętnie i z zaangażowaniem poświęci czas na praktykę czytania i pisania korzystne. Co to może być? To już zależy od dziecka… Niektóre dzieci z ochotą wykonują nawet i nudne ćwiczenia, o ile tylko są za nie chwalone i nagradzane w sposób systematyczny, oraz kiedy widzą własne  postępy (Dla większego efektu te postępy można nanosić na wykres, tzw. kartę postępów,, który wisi nad biurkiem dziecka. Patrz http://kursy.operon.pl/Blogi/Blog-dra-Marcina-Szczerbinskiego/Cwicz-krotko-ale-czesto-i-madrze-trening-automatycznego-rozpoznawania-wyrazow-metoda-nauczania-precyzyjnego). Jednak czytanie i pisanie może być przecież także niezwykle urozmaicone: można grać w gry komputerowe wymagające czytania i pisania, czytać komiksy i prasę hobbystyczną, prowadzić bloga lub fan page, pisać pamiętnik, znaleźć korespondencyjnego znajomego… Zasiewaj w dziecku różne pomysły, któryś pewnie zakiełkuje.

 

  • Podstawowa zasada skutecznej praktyki brzmi: mało a często! Praktyka zblokowana (np. 2 godziny intensywnych ćwiczeń raz w tygodniu) może być nie tylko nieskuteczna ale nawet szkodliwa, jeśli będzie dla dziecka zbyt męcząca i demotywująca. Spróbuj zaaranżować choć 5-15-minutowe okresy ćwiczeń czytania i pisania codziennie. Podobnie jest w przypadku każdej innej sprawności, z której opanowaniem Twoje dziecko ma trudności (takich jak tabliczka mnożenia czy słówka języka obcego). 

W tych regularnych ćwiczeniach mogą pomóc gry edukacyjne, a także edukacyjne programy i aplikacje na telefon, służące utrwalania materiału, takie jak SuperMemo (www.supermemo.pl) lub Fiszki (www.fiszki.pl) do nauki słówek; czy liczne programy do ćwiczenia arytmetyki i ortografii, jakie znajdziecie w internecie.

 

  • Bez powtórek nie ma sukcesu – ale te powtórki muszą być uważne, w przeciwnym razie mogą prowadzić do utrwalania błędów. W ćwiczeniu ortografii warto porzucić mechaniczne przepisywanie wyrazów na rzecz bardziej aktywnych ćwiczeń pamięci. Skuteczna bywa technika POPATRZ NA WYRAZ – ZAKRYJ GO – ZAPISZ GO – ODSŁOŃ I SPRAWDŹ – POWTÓRZ JEŚLI POPEŁNIŁEŚ BŁĄD. A także mnemotechniki – wymyślanie śmiesznych, niezwykłych skojarzeń, które pozwolą utrwalić w pamięci pisownię krnąbrnych wyrazów, których inaczej zapamiętać nie potrafimy (patrz http://www.mnemotechnika.com/rodzaje_mnemotechnik.html). Możesz też wypróbować metodę „dyktanda w 10 punktach” Marty Bogdanowicz (http://www.ptd.edu.pl/4.%20dyktando.pdf). 

 

  • Jeśli problemem Twojego dziecka jest niskapłynność czytania, rozważ kilka sprawdzonych sposobów pracy:
    • Automatyczne rozpoznawanie pojedynczych wyrazów, które sprawiają dziecku trudność, warto ćwiczyć metodą nauczania precyzyjnego (http://kursy.operon.pl/Blogi/Blog-dra-Marcina-Szczerbinskiego/Cwicz-krotko-ale-czesto-i-madrze-trening-automatycznego-rozpoznawania-wyrazow-metoda-nauczania-precyzyjnego). 
    • Czytanie z powtórzeniami: dziecko czyta na głos dany tekst przez 1 minutę. Dorosły notuje liczbę poprawnie przeczytanych. Procedurę powtarzamy 2-3 razy na tym samym tekście. Aby uniknąć nudy i demotywacji wynikającej z ponownego czytania tego samego tekstu to ćwiczenie można dziecku przedstawić jako „wyścig z samym sobą” o coraz lepsze czytanie.
    • Czytanie w parach, gdzie dziecko czyta dłuższy tekst głośno, z minimalną pomocą dorosłego (patrz: załącznik 1)
    • Ciekawą – choć póki co eksperymentalną i jeszcze nie sprawdzoną – metodą treningu płynności jest głośne czytanie z telepromptera (www.cueprompter.com). Dorosły wkleja do niego przygotowany wcześniej tekst i kontroluje, jak szybko przewija się on na ekranie. 

 

 

  • Pomóż dziecku kompensować (obchodzić) jego trudności. Dla przykładu, jeśli dziecko nie jest w stanie – lub nie chce – przeczytać  całej książki, niech odsłucha jej fragmentów z audiobooka. Jeśli pisze brzydko, niech pisze na komputerze. Jeśli ma problemy z ortografią czy interpunkcją, niech korzysta z automatycznych korektorów ortografii i interpunkcji, zarówno tych wbudowanych w edytory tekstu (np. Word) jak i istniejących jako samodzielne narzędzia (np. https://languagetool.org/pl/http://www.ortograf.pl/http://ikorektor.pl/)

 

  • Dzieci z dysleksją mają często trudność w efektywnym planowaniu tego, co chcą napisać. Tworzone przez nich teksty bywają chaotyczne, pozbawione dobrej struktury. Pomóż swojemu dziecku pokonać ten problem. Pomocne mogą być pytania: „Co najważniejszego chcesz powiedzieć?”; „Co chcesz, żeby Twój czytelnik zapamiętał?”; „Co będzie na początku… w środku… na końcu?” Można też zachęcić dziecko to rozrysowania planu tego, co chce napisać, w formie schematu (ze strzałkami) albo mapy myśli.

 

  • Planowanie swojej pracy też bywa słabą stroną osób z dysleksją. Jeśli Twoje dziecko ma do przyswojenia większą porcję materiału (np. szykuje się do klasówki czy egzaminu) pomóż mu zaplanować pracę i efektywnie rozłożyć ją w czasie. Zasugeruj korzystanie z kalendarza: książkowego, ściennego, telefonicznego lub internetowego (np. kalendarz Google: https://www.dobreprogramy.pl/Kalendarz-Google,Program,Android,58963.html).

 

  • Jeśli Twoje dziecko ciągle o czymś zapomina, razem wymyślcie system przypomnień, który działa – albo „niskotechnologiczny” (np. samoprzylepne karteczki), albo „wysokotechnologiczny” (np. automatyczne przypomnienia w kalendarzu w telefonie). 

 

  • Technologia informatyczna to bezcenna pomoc dla osób z dysleksją. Pod warunkiem, że jest dobrze wykorzystywana. Nigdy nie zakładaj, że Twoje dziecko samo nauczy się efektywnie korzystać z korektorów pisowni, elektronicznych kalendarzy, czy innych podobnych narzędzi. Pomóż mu. Pokaż jak sam to robisz.

 

  • Nie zatruwaj życia dziecka nadmiarem pracy. Praca nad pokonywaniem trudności wymaga czasu i wysiłku – ale nie powinna się odbywać kosztem czasu wolnego ani też hobby, zainteresowań czy pasji Twego dziecka. Nie odbieraj mu prawa do robienia tego, co chce robić, dlatego, że „musi się uczyć”. Na dłuższą metę – w perspektywie lat i dekad – to właśnie talenty i zainteresowania Twego dziecka zadecydują o jego życiowym sukcesie.

 

  • Czytaj swojemu dziecku – dla przyjemności. Nawet tym starszym. Wspólnie wybierzcie lekturę ciekawą dla Was obojga. Zamieniajcie się rolami czytelnika i słuchacza. Porozmawiajcie o tym, o czym czytacie. Niech czytanie kojarzy się Twemu dziecku dobrze.

 

  • Pamiętaj o mocnych stronach Twego dziecka. Wiele osób z dysleksją wykazuje talenty artystyczne, świetną wyobraźnię wzrokowo-przestrzenną, znakomite umiejętności społeczne, czy też posiada niekonwencjonalne strategie rozwiązywania problemów. Zauważ, w czym jest dobre Twoje dziecko i pozwól mu to rozwinąć. To dużo ważniejsze niż jakiekolwiek trudności, jakich może doświadczać.

 

Naukowcy łamią sobie głowy nad tym, skąd bierze się dysleksja i jak jej przyczyny usunąć czy zneutralizować. Tego właśnie dotyczy nasz projekt „w poszukiwaniu przyczyn dysleksji”. Ale choć – póki co – przyczyny trudności w czytaniu i pisaniu zostały poznane tylko częściowo, i nie mamy cudownego remedium, które dysleksję usunie, to i tak można zrobić bardzo wiele. Twoja mądra pomoc, i mądra praca szkoły, to klucz do sukcesu.

 

Zespół projektu „Zrozumieć dysleksję”

 

 ZAŁĄCZNIK 1. Czytanie w parach: procedura 

  1. Wspólnie z dzieckiem wybierzcie jakiś tekst (interesujący, powyżej poziomu samodzielnego czytania)
  2. Porozmawiaj z dzieckiem o książce, którą będziecie czytać. Postawcie jakieś hipotezy względem jej treści, lub pytania, na które chcecie znaleźć odpowiedź
  3. Czytajcie jednocześnie (unisono) – rodzic ciszej niż dziecko
  4. Powoli wyłączaj się z czytania, pomagaj, jeśli jest potrzeba
  5. Jeśli dziecko popełnia błąd – odczytaj słowo prawidłowo
  6. Chwal dziecko! Zwłaszcza za trudne słowa, całe zdania i samodzielne poprawianie się

Przykład: https://www.youtube.com/watch?v=GRnIV16LCnY [filmik jest anglojęzyczny, ale jego zrozumienie nie wymaga znajomości języka]

 

POMOCNA LITERATURA

Bogdanowicz K. (2011). Dysleksja a nauczanie języków obcych. Przewodnik dla nauczycieli i rodziców uczniów z dysleksją. Gdańsk: Wydawnictwo Harmonia.

Bogdanowicz M.(2008). Portrety nie tylko sławnych osób z dysleksją. Gdańsk: Wydawnictwo Harmonia.

Bogdanowicz M., Czabaj R. (2006). Jestem rodzicem dziecka z dysleksją. Najważniejsze informacje i wskazówki do pracy. Gdynia: Wydawnictwo Operon.

Bogdanowicz, M. & Adryjanek A. (2004). Uczeń z dysleksją w szkole. Gdynia: Wydawnictwo Operon

Bogdanowicz, M. Adryjanek, A., & Rożyńska, M. (2014). Uczeń z dysleksją w domu. Gdynia: Wydawnictwo Operon

Bogdanowicz, M. (2008). Portrety nie tylko sławnych osób z dysleksją. Gdańsk: Wydawnictwo Harmonia

Dekalog dla rodziców dzieci dyslektycznychhttp://www.ptd.edu.pl/1.%20Dekalog%20dla%20rodzicow.pdf

Katalog rodzicielskich zachowań,  opracowany przez rodziców w trakcie kursów "Szkoła dla Rodziców" zorganizowanych przez Oddział Warszawski PTD.  http://www.ptd.edu.pl/3.%20Katalog%20rodzicielskich%20zachowan.pdf

Dysleksja – przewodnik dla rodziców. E-book. http://www.ptd.edu.pl/5.%20DYPATEC_Guide_Polish_Final_20071104_WEB_small.pdf

Przewodnik dla rodziców dzieci z dysleksją. E-book. https://euroidea.files.wordpress.com/2012/10/przewodnik-dla-rodzicc3b3w-dzieci-z-dysleksjc485_e-book-pdf-web1.pdf

Reid, G. & Green, S. (2011). Sto i więcej pomysłów, jak pomóc dziecku z dysleksją. Gdańsk: Harmonia Universalis

Ziemnicka, M. (2013). Moje dziecko i dysleksja. Poradnik dla polskich rodziców mieszkających w W. Brytanii. http://dyslang.eu/download/dyslang_elearning_guide_pl.pdf

[tytuł trochę mylący. Tak naprawdę jest to praca zawierająca mnóstwo świetnych pomysłów dla rodziców dzieci polskich]

 

 

***

 


 Co myślicie? Czekam.... i pozdrawiam świątecznie {#emotions_dlg.smile}

Komentarze (1)

Zaloguj się aby dodać komentarz

Jestem pod ogromnym wrażeniem Pana artykułu. Jednak nominacja "eksperta od praktyki" została słusznie przyznana:) Artykuł zawiera najważniejsze i najbardziej trafne wskazówki dla często bardzo zagubionych rodziców dyslektyka. Porady wykorzystam na pewno jako inspirację podczas szkoleń dla rodziców, które co roku organizuję w swojej szkole z okazji "Europejskiego Tygodnia Świadomości Dysleksji". Jestem zwolenniczką bazowania na mocnych stronach dziecka, wzmocnienia pozytywnego za włożony wysiłek oraz stosowania zasady "mało a często". To naprawdę się sprawdza. Natomiast z obserwacji moich szkolnych dzieciaków wynika, że jeśli rodzic bardzo naciska, przeładowuje pracą, to nie pomaga, a szkodzi...

Marta Kuczyńska

Marcin Szczerbiński

Blog dra Marcina Szczerbińskiego

Pochodzę z Bielska-Białej. W dzieciństwie miałem szczęście wędrować sporo po Beskidach i przeczytać wiele dobrych książek. Osobistych kontaktów z trudnościami w czytaniu i pisaniu miałem niewiele, czym jest dysleksja, dowiedziałem się właściwie dopiero w trakcie zajęć na czwartym roku studiów (psychologia, UJ – ach, piękny Kraków!), lecz problematyka ta szybko mnie zainteresowała. Zdecydowałem się napisać doktorat na temat psychologicznych mechanizmów uczenia się czytania i pisania. Ukończyłem go na University College London w 2001 roku. Przez dziesięć lat pracowałem jako wykładowca psychologii w instytucie logopedii na Uniwersytecie w Sheffield, ucząc głównie psychologii rozwojowej, metodologii badań, statystyki oraz problematyki czytania, pisania i dysleksji. W styczniu 2011 raz jeszcze zmieniłem kraj: obecnie pracuję w instytucie psychologii na uniwersytecie w Cork (Irlandia). Mam też trochę doświadczeń w pracy jako nauczyciel angielskiego, tłumacz i statystyk. Na moim biurku w pracy stoi bursztynowa róża – odznaka honorowego członkostwa Polskiego Towarzystwa Dysleksji, z której jestem bardzo dumny. Pytany o moje zainteresowania naukowe odpowiadam: „Wszystko, co wiąże się z fenomenem czytania i pisania” . O tym też będzie ten blog. Historia pisma; psychologiczne mechanizmy uczenia się czytania i pisania; metodyka nauczania tych umiejętności; analfabetyzm funkcjonalny; dysleksja, dysgrafia i dysortografia, ich mechanizmy, diagnoza i terapia – oto niektóre z tematów, które chciałbym poruszyć. Zapraszam do lektury i do dyskusji!