Zaloguj się

Menu

Kursy internetowe

Coaching to otwarcie się na ucznia i poszukiwanie odpowiedzi na ważne pytania

Pani Ewelino, pojęcie coaching jest powszechnie znane – każdy z nas gdzieś, kiedyś słyszał to słowo. Problem pojawia się jednak, gdy trzeba wyjaśnić jego znaczenie. Gdyby miała Pani w dwóch zdaniach powiedzieć, czym jest coaching, jak by Pani go opisała?

Próbowałam to zrobić w pierwszym module naszego kursu, mam nadzieję, że dobrze się spisałam. W coachingu tłumaczenie polega na zadawaniu pytań, więc przytaczając definicję, zabrałabym Państwu możliwość samodzielnego znalezienia własnej definicji (śmiech). Mogę powiedzieć, czym coaching jest dla mnie. Dla mnie jest to postawa, relacja, w której coach wspiera klienta w osiąganiu celów i dochodzeniu do równowagi, pełni, szczęścia.

 

Jak odnieść tę definicję do edukacji, do coachingu w edukacji? Jak nauczyciel może sobie wyobrazić włączenie tego narzędzia do swojej pracy?

To zależy, jak spojrzymy na coaching. Nie nazwałabym go narzędziem, bo to raczej podejście, pewna postawa życiowa. Postawa życiowa oparta na: głębokim słuchaniu innych ludzi, całkowitym braku oceny, wierze w to, że ludzie są kompletni i zdolni do wielkich rzeczy, pokorze. To również pogodzenie się z tym, że druga osoba wie coś czasami lepiej, i umiejętność „ugryzienia się w język” w momentach, gdy chcemy doradzać, a nie powinniśmy. Ale coaching wymaga również odwagi, by umieć podzielić się jakimś niewygodnym spostrzeżeniem, pomimo obawy, że może być to niepopularne i krytykowane. No i przede wszystkim coaching wymaga umiejętności pytania zamiast nauczania czy wręcz pouczania.

Narzędzia coachingowe bez zmiany postawy i optyki nie wniosą wiele. Należy mieć świadomość, że praca nad sobą jest punktem wyjściowym, dlatego też warto samemu sprawdzić, czym coaching jest. Bez tego będzie to jak nauczanie języka obcego, bez jego znajomości i na podstawie narzędzi, filmów, książek i internetu. Cieszę się, że tyle osób uczestniczy w kursie – z komentarzy wynika, że są to osoby o bardzo dużej świadomości, misji oraz wykonanej pracy nad sobą.

Natomiast wracając do pytania – przy założeniu, że mamy już w sobie tę postawę, to narzędzia i odpowiednie pytania same będą chciały „wchodzić nam” na lekcję J Są bardzo przydatne szczególnie na godzinie wychowawczej, która – wierzę – coraz bardziej powinna służyć odkrywaniu potencjału i talentów ucznia. Tak samo jest na innych przedmiotach. Nie musimy tu nawet stosować narzędzi, wystarczy nauczanie poprzez stawianie mocnych pytań, to już krok milowy.

 

Mówimy tu o włączaniu elementów coachingu do codziennej pracy nauczyciela, a nie o zostaniu coachem, prawda?

Zdecydowanie. Wymogami coachingu jest po pierwsze świadomość tego, że wchodzi się w proces, kontrakt, dojrzałość do tego, pewien kontakt z sobą i własnymi przemyśleniami, postawami. Co więcej, coach pracuje dla klienta i pomaga mu w realizacji jego celów, odnosi się do całego życia, a co najważniejsze – jest to najczęściej proces coach-klient, czyli dwuosobowy. Jeśli chodzi o dzieci to nigdy nie będzie to coaching sensu stricto

 

Jakie elementy coachingu są, pani zdaniem, najbardziej przydatne w pracy nauczyciela?

Myślę, że bycie nauczycielem i coachem ma w sobie wiele wspólnego – mianowicie: całe podwaliny jednego i drugiego oparte na słuchaniu na najwyższym poziomie, również tego, co niezwerbalizowane. Na kursach coachingowych właśnie do słuchania przykłada się najwyższą wagę, bo słuchanie jest początkiem każdej dobrej relacji.

Oprócz tego duża część pracy jest oparta na umiejętnym stawianiu pytań. Na wszystkich przedmiotach. To podstawa na przykład dobrej lekcji języka obcego. Zamiast dać definicję czegoś takiego jak „przyjaźń”, modelujemy pytaniami aż do momentu „aha”! Na przykład: „Czy masz wielu przyjaciół?”, „Czy lubisz spędzać z nimi czas”, „Na ile oni mogą na ciebie liczyć”, „Czy przyjechałbyś do nich w trudnej sytuacji, nawet jak sam miałbyś coś do roboty”? Aha! „Więc przyjaźń jest dla ciebie ważna.” I tak dalej, używając słowa „przyjaźń”. To tylko jeden przykład. Chodzi generalnie o dawanie komuś możliwości wpadnięcia samemu na pomysł.

 

A coaching w życiu osobistym? Czy też się przydaje?

Osoba po coachingu jest spełniona, zna swoje wartości i kieruje się nimi podczas podejmowania decyzji, podąża za intuicją. To osoba, która potrafi patrzeć na całość własnego życia, nie na wyrywki typu „praca”, „pieniądze” itp. Coaching prowadzi do spełnienia i budowania życia, w którym wszystkie nasze wartości są szanowane.

Coachingu nie stosujemy oczywiście na najbliższych, natomiast w każdym sporze, nawet rodzinnym, bardzo pomagają pytania. Powodują, że sami wpadamy na odpowiedzi, pobudzają do myślenia, sprawiają, że odpowiedzi są głębiej przetwarzane. Swoją drogą bardzo polecam książkę Myślenie pytaniami, kompletnie zmienia optykę patrzenia na wszystko.

 

Od czego zacząć włączanie coachingu do codziennej pracy?

Myślę, że tak jak w życiu osobistym – od nauczenia się słuchania, słuchania pozbawionego naszych interpretacji i oceny.

 

Ewelina Włodarczyk – coach ICC. Fascynatka samodoskonalenia oraz coachingu w dydaktyce języków obcych, metodyk z wieloletnim doświadczeniem w prowadzeniu zajęć i tworzeniu materiałów dydaktycznych dla wszystkich grup wiekowych. Stypendystka FRSE na kursie „Creative methodology for the classroom”, trener zajęć z technik uczenia się dla obcokrajowców (Basic Learning Techniques). Autorka kursu internetowego Operonu „Coaching w edukacji” (DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ).

 

Komentarze (0)

Zaloguj się aby dodać komentarz